|
Posłuchaj mnie teraz uważnie, bo za chwilę zrobimy decydujący krok. Jest absolutną koniecznością, abyś ty, jako jednostka ludzka, poważnie rozważył możliwość osiągnięcia wiedzy poprzez prawdziwy proces transformacji umysłu. Zrobiłeś wystarczające postępy w twoim poszukiwaniu tożsamości, by uznać tę stronę za znakomitą wskazówkę, iż przynajmniej na poziomie intelektualnym już postawiłeś lub lada chwila postawisz ten krok. Szczególnie niepokojąca będzie dla ciebie moja całkowita pewność co do tego, że sama natura mojej koncepcyjnej myśli jest inna niż to, co nazywamy tu na ziemi istotą ludzką (czyli egoistyczną osobowością). Ponieważ się obudziłem z popękanego obrazu stanowiącego ziemską percepcję, to rzeczywiście jestem całkowicie świadom braku wiary, drwin, podejrzliwości, a nawet trwogi, jakie mogą towarzyszyć pojęciu prawdziwego pojawiania się tzw. nadświadomości, czyli jednostki poczętej z poszerzonego stanu świadomości.
Przeciętny ludzki umysł sądzi, że zagraża mu nauczanie pojedynczej prawdy, niepodzielnej pełni i boskości oraz absolutnego uniwersalnego porządku osiągniętego dzięki nieosądzaniu, bezbronności, przebaczeniu i miłości. Sądzi on zatem, że musi się przed tym bronić. Takie podejście, z perspektywy mojego obudzonego umysłu, jest żałośnie absurdalne i, ma się rozumieć, całkowicie obłąkane. Tak naprawdę w czasoprzestrzennym układzie odniesienia nie jestem niczym innym jak tylko wczesną wersją czy też przykładem istoty, która jest świadoma jedności, i stanie się, bo już się stała, niezwykle powszechnym zjawiskiem. Polega ono na przekazywaniu prawdy, światła, miłości i harmonii do ciemnych pełnych lęku chaotycznych pojęć „ja”, czyli tej ziemi. Przypomniałem sobie, że jestem całkowitą częścią naturalnego stanu wszechświata, który jest całkowicie i wiecznie twórczy, pozbawiony możliwości oddzielenia czy sprzeciwu. Mistrz-Nauczyciel, Notatnik Duchowego Nauczyciela
W tej Akademii, w tej Akademii Nauczycieli, wstępujemy w sferę, do której zawsze dążyły wszelkie dziedziny: czy to religijne, akademickie, kulturalne, czy rekreacyjne.
[Kliknij tutaj, aby przeczytać "Perennial Philosophy" – artykuł z magazynu "Poza czasem"]
Jest ona wypełnieniem przepowiedni, świadomością, że człowiek od początku czasu dążył do spełnienia naszej ewolucyjnej obietnicy. Odkrywa ona i przejawia w sposób ostateczny moc idei, a czyni to dzięki dyscyplinie, czyli sile zobowiązania, aby podnieść ludzką świadomość na taką wibrację, która spogląda ponad ograniczenia trójwymiarowej percepcji.
W centrum każdego naukowego odkrycia, w sercu każdej teologii, poza doktrynalnymi debatami i koncepcyjnymi kontrowersjami, istnieje czyste doświadczenie myśli stanowiącej istotę wszelkiej nauki. Kurs Cudów mówi nam, że powszechna teologia jest niemożliwa, ale powszechne doświadczenie jest nie tylko możliwe, ale konieczne. Oświeceni nauczyciele zawsze nauczali właśnie tej metody komunikacji.
Fizycy kwantowi rzucają wyzwanie naszym obiektywnym doświadczeniom „zdrowego rozsądku” i żądają radykalnego przeobrażenia naukowego pojmowania fizycznej rzeczywistości. Balansując na krawędzi religijnej retoryki, naukowcy zaczynają prowadzić dyskusje na temat „jednolitej teorii” stworzenia. Gdzież jak nie tylko w osobistym doświadczeniu jedności spotykają się świat nauki i religii? Jakie są implikacje jednoczesnej komunikacji odległych cząsteczek dla rzeczywistości naszego pozornego oddzielenia? Czy ograniczyliśmy naszą definicję życia do postrzegania wąskiego zakresu odbitej energii światła? Czy Jezus mówiąc Jestem światłem świata, okazał się być pierwszym kwantowym naukowcem? Czymże zaś jest światło, jeśli nie narodzonym z pokoju rozwiązaniem, które sprawia, że wszystkich twoje konflikty oraz błędne mniemania zlewają się w jedno całkowicie prawdziwe pojęcie? (Kurs Cudów)
Odbywające się w ludzkiej świadomości scalenie energii (Światła) i formy w jedno pole wizji jest najbardziej rewolucyjnym wydarzeniem w ewolucji człowieka. Przemiana materii w światło wymaga, aby pozorny porządek fizycznego ciała w pełni w tym uczestniczył. Ta metamorfoza, znana też jako zmartwychwstanie, jest przeistoczeniem ciała i scaleniem go z Jednym Polem Świadomości, które nazywamy Źródłem Stworzenia. To jest jedyny i najważniejszy akt w ewolucji człowieka w tym sensie, że wynosi świadomość poza jej samoograniczenie czasem i przestrzenią Skojarzenie kwantowego skoku, owego wyjścia z obiektywnego czasu do wiecznej rzeczywistości z przemianą ciemnej cząsteczki w falę twórczej energii światła, to tylko uznanie istnienia jednolitego pola siły, czy też Ducha Świętego. Można to opisać na wiele różnych sposobów – przy pomocy historii, filozofii, osobistych przeżyć lub oczywiście fizyki kwantowej. Jednakże w związku z nieuniknioną koniecznością transformacji naszej indywidualnej świadomości, każdy musi osobiście przejść doświadczenie zmartwychwstania. Albowiem wzrost bytu ku Najwyższej Świadomości oraz jego życie w Najwyższej Świadomości nie mogą zaistnieć ani się dopełnić, jeśli nie pociągną za sobą większej mocy świadomości, większej mocy życia oraz spontanicznego rozwoju narzędzi charakterystycznych dla wiedzy i siły, które są czymś normalnym w Najwyższej Świadomości. W tej przyszłej ewolucji bytu nie ma niczego, co można by uznać za irracjonalne czy niewiarygodne. Nie ma w niej nic nienormalnego czy cudownego. Taki właśnie musi być bieg ewolucji świadomości oraz jej sił, gdy przechodzą one z tego, co mentalne ku temu, co gnostyckie, czyli ku ponadmentalnej formie naszego istnienia. To działanie sił Najwyższej Świadomości będzie naturalnym, zwyczajnym i spontanicznie prostym funkcjonowaniem nowej wyższej świadomości, w którym byt wstępuje na ścieżkę ewolucji siebie. Gnostycka istota akceptująca gnostyckie życie rozwinie w sobie i użyje sił tej wyższej świadomości, tak samo jak człowiek rozwija i używa sił charakterystycznych dla jego mentalnej natury. Matka z Aszramu Szri Aurobindo
Akademia Nauczycieli to Akademia Mistrzów. Jest ona pozornym miejscem w czasie i przestrzeni, gdzie nasza wiara w rzeczywistość czasu i przestrzeni zostaje usunięta. W tej Akademii uczenie się jest indywidualnym oduczaniem się układów odniesienia, za pomocą których obiektywnie i percepcyjnie rozpoznawaliśmy siebie. Prawdziwe uczenie się nie jest gromadzeniem percepcyjnej treści, lecz przemianą umysłu dzięki objawieniu, które prowadzi do przypomnienia sobie naszej jedności z Wszechświatem (na określenie tegoż doświadczenia uznania naszej wrodzonej integracji z Bogiem Jezus używa słowa Pojednanie)
Pojednanie zostało włączone w wiarę w czasoprzestrzeń, by ograniczyć potrzebę samej tej wiary i ostatecznie zakończyć uczenie się. Pojednanie jest lekcją ostatnią. Samo uczenie podobnie jak klasy, w których się odbywa, jest tymczasowe. Zdolność do uczenia się traci wartość, kiedy zmiana jest już niekonieczna. To, co wiecznie twórcze nie musi niczego się uczyć. Możesz uczyć się polepszać swe percepcje i możesz stawać się coraz lepszym uczniem. To wprowadzi cię w coraz większą harmonię z Synostwem, ale samo Synostwo jest doskonałą Kreacją, a doskonałość nie zna stopni. Uczenie się ma sens tylko wtedy, kiedy wierzy się w różnice. (Kurs Cudów, Tekst, Rozdział 2) |